MAKIJAŻE | SZKOLENIA MAKIJAŻOWE

Warsztaty makijażu z Jagódką Wrześniewską

4 lutego 2019

Kolejne warsztaty makijażu za mną!! Na początku tego roku miałam przyjemność uczestniczyć w następnym indywidualnym szkoleniu . Tym razem udałam się do Wrocławia – do cudownej Jagódki Wrześniewskiej.

Pierwsze nasze spotkanie miało odbyć się w grudniu, ale niespodziewanie zostało dwa razy .. odwołane 😀 .. ale jak to w przypadku zdarzeń losowych , co się odwlecze to nie uciecze 😉 Więc wyobraźcie sobie tylko jak bardzo nie mogłam się już doczekać 😉

… i wiecie jaką miałam główną refleksję po tym szkoleniu? 😁😅 Po raz kolejny zadawałam sobie pytanie „dlaczego zrobiłam je tak późno ?”😁😍🤩🤗 A szczególnie, dlaczego wcześniej nie wybrałam się na szkolenia indywidualne 🙂 Jestem zdania, że KAŻDE , KAŻDE szkolenie, niezależnie czy to będzie indywidualne, grupowe w formie pokazu, czy grupowe gdzie jest również praca na modelkach – KAŻDE NAS CZEGOŚ UCZY!!

Tylko jeśli macie sytuację, w której jesteście z instruktorem 1:1 i patrzy on cały czas na to co robicie i ma możliwość na bieżąco mówienia Wam co możecie jeszcze poprawić, co jest dobrze, na co zwrócić uwagę to… jest to najlepsza opcja.

Kiedy Jagoda zapytała mnie jeszcze przed szkoleniem jaki rodzaj makijażu chciałabym poćwiczyć, zdecydowałam się na mocne smokey….. i mocną kreskę 😉

Muszę Wam jeszcze powiedzieć, że zanim spotkałyśmy się na żywo, to pisałyśmy wcześniej ze sobą i czułam się bardzo … zaopiekowana 😉 Serio, nie czułam relacji służbowej , ale taką ciepłą, rodzinną , miłą 😉

Samo szkolenie wyglądało bardzo podobnie jak moje ostatnie szkolenie indywidualne , czyli pół twarzy malowała Jagoda, pół twarzy ja. Z tą jednak różnicą, że tu Jagoda pomalowała oko, następnie ja malowałam oko, a na końcu przeszłyśmy do twarzy. Jagoda pokazała mi swój sposób malowania smokey, taki , którego wcześniej nie widziałam , wydał mi się zaskakująco dobry i .. prosty … chodź w teorii 😉 Moja instruktorka również pokazała mi swój sposób na klejenie rzęs, który w pierwszym momencie wydał mi się skomplikowany, ale teraz pracuje według jej nauki 😉

Najwięcej czasu zeszło nam oczywiście, z kreską, chodzą jak możecie zauważyć wyszła … znakomicie! Chodź namalowanie jej wymagało ode mnie nie lada wyzwania, braku oddechu i konieczności powstrzymania trzęsących się rąk 😀

Poniżej przesyłam efekty naszej pracy:

Było mi niezmiernie miło poznać Jagodę i móc z Nią pracować! Z tego miejsca raz jeszcze dziękuję Jej za każde miłe słowo, które jak Jej napisałam bardzo mnie uskrzydliło!! Za każdą ważną wskazówkę i radę. Wiele kwestii nabrało dla mnie nowego znaczenia 🙂

Jak podoba się Wam nasze dzieło?

Dziękuję za odwiedziny,

K.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *