MAKIJAŻOWE HISTORIE

8. Makijażowa Historia – Magda

31 maja 2018

Kiedy na początku maja ogłosiłam konkurs na makijażową historię już wtedy byłam bardzo podekscytowana tym kto odwiedzi mnie w tym miesiącu i kto będzie miał przyjemność zostać uczesanym, pomalowanym i fotografowanym! Te wszystkie przyjemności została specjalnie przygotowane z okazji Dnia Mamy! Magda była naszą bohaterką maja. Jak powiedziałam na filmie znamy się z Magdą , ponieważ razem chodziłyśmy do liceum. Pierwsze o czym pomyślałam, to , że na pewno będzie to ciekawa historia bowiem Magda po raz pierwszy została Mamą … po maturze. Jakie były jej emocje, co wtedy myślała, a także o czym zapomniałam , a teraz nie mogę przestać o tym myśleć 😀 Serdecznie zapraszam na dalszą część .

Jak zawsze na początku Makijażowej Historii pokazuję Wam zdjęcia makijażu. W tym przypadku najpierw pojawią się zdjęcia bez fryzury i bez makijażu, a następnie kilka ujęć z fryzurą. Te zdjęcia są robione moim aparatem fotograficznym, dlatego też różnią się od zdjęć z makijażu, które były robione aparatem z telefonu. Dziś przedstawiam również jedno zdjęcie z sesji, gdzie zdjęcia robione były profesjonalnym sprzętem 🙂 Po fotorelacji zapraszam na makijażową historię !

 

Tak jak wspomniałam, Magda została mamą … no właśnie wcześnie czy nie wcześnie. W pierwszym momencie chciałam napisać, została mamą wcześnie , ponieważ w wieku 20 lat. Później sobie uświadomiłam, że dla niektórych może to być wcześnie, ale na przykład dla naszych Mam, to pewnie normalny wiek, same bardzo często rodziły właśnie w tym czasie. Niemniej dla „naszych czasów” pewnie jest to wcześnie, bowiem granica urodzenia pierwszego dziecka nieco się opóźniła. Magda wspominała, iż na samym początku była bardzo zaskoczona, wręcz jak powiedziała była w szoku 😀 , ale jak mówi bardzo się cieszyła. Faktycznie w tym czasie rozpoczęła już studia, a po tym jak dowiedziała, się, że jest w ciąży przerwała je. Opowiedziała, mi także , że wróciła do szkoły już jak Oliwia miała 3-4 lata. Zatem chcieć znaczy móc!!

Z biegiem czasu teraz jako 29-latka mówi, że cieszy się, że Jej Córka Oliwia jest już taka duża. Tutaj muszę przytoczyć Wam pewną anegdotę, ponieważ jak pisałam do Magdy po wylosowaniu , zapytałam jaki termin by jej najbardziej opowiadał to na początku powiedziała, że jest jej to bez znaczenia , że się dostosuje, tylko nie może za bardzo w godzinach popołudniowych bo… przygotowuje Córkę do Pierwszej Komunii!! I tu taki mały szok z mojej strony, bo ja tu przygotowuje się właśnie do Roczku Leny , a Magdy Córka już ma Komunię. Pomyślałam, ależ to jest różnica! Jesteśmy w tym samym wieku, a jednak doświadczenia macierzyńskie mamy zupełnie inne 🙂

Magda nie jest mamą jedynaczki. Ma dwójkę dzieci, Oliwię , o której już wspomniałam, a także syna, Nikodema. Różnica między nimi to 6 lat. Jak się pewnie domyślacie od razu Ją zapytałam , czy jej zdaniem to dobra różnica wieku czy może wolałaby mniejszą lub jeszcze większą? Powiedziała, że różnica była planowana. W jej rodzinie są właśnie takie różnice wieku i sama, chciała właśnie taką. Kiedy urodził się Nikoś, Oliwia była już 6-latką , zatem była pomocna i samodzielna.

Myśląc o synu Magdy i jej Męża, od razu przychodzi mi na myśl jednak historia. Nie wiem jak to Wam napisać, ogólnie jak Magda mi o tym opowiedziała, na czas tej historii przestawałam malować, a w momencie kulminacyjnym zbierałam szczękę z podłogi. DOSŁOWNIE. Musicie po prostu wiedzieć, że Magda urodziła swojego syna w domu! SAMA! Serio!!!!! Oczywiście przed napisaniem tego, zapytałam Ją czy mogę Wam o tym opowiedzieć, zgodziła się, więc nie mogę nie wspomnieć!! Nawiasem tylko za to należą się Magdzie brawa, lajki, komentarze i ukłony!! 😀 (nie wahajcie się, wszystko mile widziane 😀 ) Wyobraźcie sobie , że ta szalona kobieta w tym dniu, jeździła sama samochodem, byłą u Mamy na kawie, planowała iść do Rosamanna, ale rozsądek i coraz mocniejsze skurcze skierowały ją jednak do domu 😀 Z mocnymi bólami zadzwoniła do Męża i powiedziała, że ma natychmiast wracać do domu bo ona musi jechać do szpitala bo już nie radzi sobie z bólem. Pech chciał, że jej Mąż miał tego dnia egzamin , ale powiedział, jej przez telefon , że już będzie wracać. Tutaj pominę część zdarzeń i powiem, że jak już dodzwoniła się na pogotowie, to przez telefon mówiono jej co ma robić, a kiedy urodziła (TAK!! SAMA!! W DOMU!!) to uświadomiła sobie, że jak karetka przyjedzie to nie wejdą ponieważ…. ZAMKNĘŁA SIĘ W DOMU!!! I wyobraźcie sobie, że ona, ta dzielna kobieta, z dzieckiem na rękach poszła jeszcze do drzwi i otworzyła , że ratownicy mieli jak wejść 😀 Śmieje się, na samą myśl , jakie to abstrakcyjne, ale Magda opowiadając to sama się śmiała!!! 😀 No szaleństwo!! Jak już urodziła, to przyjechało pogotowie, przyjechał Mąż, a ona w szlafroczku podreptała do karetki 😀 A jak już była w szpitalu to panie położne powiedziały jej , że w zasadzie wiszą jej flaszkę, bo odwaliła za nich całą robotę 😀 I jak się tu nie zgodzić 😀

Wracając jeszcze do dzieci Magdy, zapytałam czy są podobni, czy różni charakterem 😀 Powiedziała, że jak już była z nimi Oliwia, to stwierdziła, że gorzej już być nie może 😀 jak się zdziwiła , kiedy to Nikoś okazał się gagadkiem i teraz jednak stwierdza, ok, zawsze może być gorzej 😀

Ogólnie jeszcze muszę Wam powiedzieć, że jak każdej Mamie zdarzają się im śmieszne i szalone sytuacje. Np. kiedyś odwoziła Córkę do przedszkola, wysiadła, zamknęła samochód i dopiero na pasach kiedy chciała podać rękę Córce okazało się, że nie ma komu bo… zostawiała i zamknęła ją w samochodzie 😀 A kiedyś jak jechała z Nikosiem samochodem w ziemie, kiedy był marudny i płakał, ona w końcu wysiadła z samochodu,wyciągnęła go i odłożyła na śnieg i chciała zamknąć samochód i nie wiedziała dlaczego płacze, przecież go wyciągnęła, a się okazało, że on podczas jazdy samochodem ściągnął buty i tak oto stał w skarpetach po kolana w śniegu 😀

W ogóle jakbyście kiedyś miały gorszy dzień albo chciałybyście posłuchać ciekawych historii to koniecznie musicie umówić się z Magdą na kawę 😀 Świetna dawka humoru gwarantowana! 😀 Magda powoli szykuję się do powrotu do pracy za co mocno trzymam kciuki!

Jeśli chodzi o makijażową historie Magdy , jest ona podobna jak w przypadku większości Mam, które mnie odwiedzają. Na co dzień maluje się skromnie, chodź od czasu do czasu lubi zaszaleć z mocniejszą pomadką. Jeśli chodzi o mnie i o nasz makijaż i o to o czym nie mogę zapomnieć to są JEJ OCZY!!! Czy Wy je dobrze widzicie? Widać ten niespotykany odcień?? Dla mnie są one mega hipnotyzujące!! Nie mogłam przestać się na nie patrzeć!!

Podsumowując post z makijażową historią Magdy nasuwa mi się pytanie czy uważacie , że urodzenie w takim wieku jest dla kobiety przeszkodą? Jest to dla Was za wcześnie? Czy może uważacie, że tylko kwestia dobrej organizacji i czasu aby wszystko dobrze się poukładało i skończyło?

FAWORYCI KOSMETYCZNI MAGDY:

PODKŁAD: Pierre Rene Advanced, Lift

KOREKTOR: Eveline, Art Scenic

TUSZ: Maybelline Totaltemptation

 

Magdo dziękuje za spotkanie i możliwość publikacji zdjęć!

 

Makijaż: Makijażowe Historie

Fotografia z sesji: Nieszka Fotografia

Fryzura: Iwona, Mobilne Studio Fryzjerskie

dziękuję za odwiedziny,

K.

 

Only registered users can comment.

  1. Cieszę się bardzo, ze miałam okazje wziąść udział w Majowej edycji Makijażowych Histori. Mam nadzieje, ze jeszcze nie raz bedziemy miały okazje razem współpracować 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *